Uwaga,jedzie tramwaj!
luty 25, 2008
24-godzinny zmierzch
pora kurzej ślepoty i chybionych pocałunków
nurzania się we wietrze
blask latarni przenika przez wilgotną otulinę
papierowy kubek zniewala mnie swym smakiem
w takim dniu czubki butów stają się nad wyraz interesujące
ziemia się trzęsie
podryguję głową w takt trzaskozgrzytów tramwaju
moje zęby klekoczą niczym bociani dziób
widzę cię
siadasz obok mnie mimo wielu wielosiedzeniowych luk
zboczeniec
wgniotłam niby przypadkiem obcas w twój but
licząc że sobie pójdziesz
zająłeś się obserwacją obuwia
a mnie podziwianie zaparowanej szyby pochłonęło bez reszty
przez przypadek odwróciłam wzrok i napotkałam twoje spojrzenie
zdające się pytać
dlaczego
uciekamy swymi myślami i naskórkami od siebie
http://pl.youtube.com/watch?v=CVnZV9cktVQ
