Przeprost transcendentny

Najtrudniejsza jest linia prosta,pozbawiona zarówno zachęcających zaokrągleń,jak i odpychających łamańców.Jest trudna do przebycia dla dłoni kreślącej ją na papierze,a co dopiero dla całej istoty…z drugiej strony prostota jest najnaturalniejsza.Gdy wyprosimy ze swoich myśli wszystkich intruzów świat zostaje rozkodowany,wszystkie linie gną się i prężą,aby rozprostować.Ukazuje się przestrzeń jasna,cicha,muskana wiatrem.Bram tego świata nie przekraczają myśli,emocje,wspomnienia powstałe w stanie świadomości.Tu panuje wszechogarniająca pustka,która pozwala odnaleźć samego siebie.,,Nikogo nad wami i nikogo poza wami.Spórzcie tylko!”.To sfera narodzin największych myśli,które są zarazem największymi wypadkami.Dowód na to,że coś może powstać z niczego.Cały nasz umysł tutaj się cofa….cofa..to chyba źle?..ależ skąd. Cofa się jak człowiek szykujący się do dalekiego skoku. Tu opadają wszelkie maski.,,Postawiona pod pręgierzem bytu,maska nie wytrzymuje samej siebie”.

ad1 Ludwik Liciński ad2 Alfred Simon

Brak komentarzy

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz