AUTOMATYKA ZABIJANIA

Poczułam się okradziona.Okradziona z chwil szczęścia,które zazdrośnie chciałam zdławić i zdusić,bo wiedziałam,że

odbiegną.Złodziej nawet nie zauważył swego postępku-bo jakże

można ukraść coś czego nie ma.Wczoraj,przygryzając papierowy

kubek na dworcu centralnym, zatopiłam się w kanapę

kawiarnianą z poczuciem,że w końcu pozwalam szczęściu

swobodnie oddychać.Byłam taka pewna poskromienia swych

skłonności.Dziś bezwiednie,machinalnie założyłam szczęściu

foliowy worek na głowę i z uśmiechem przyglądałam ruchom

agonalnym.Wtedy spotrzegłam, że Ziemia się szybciej kręci,a ja

wolniej poruszam.Zastygłam i zaczęłam

podsłuchiwać.Siebie.Pobiegłam po nożyczki i jednym

ruchem ,,pękłam” foliowy worek.

http://pl.youtube.com/watch?v=7b3ixFMzpQc 

Myslovitz Blue Velvet

Brak komentarzy

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz