Przeprost transcendentny

marzec 26, 2008

Najtrudniejsza jest linia prosta,pozbawiona zarówno zachęcających zaokrągleń,jak i odpychających łamańców.Jest trudna do przebycia dla dłoni kreślącej ją na papierze,a co dopiero dla całej istoty…z drugiej strony prostota jest najnaturalniejsza.Gdy wyprosimy ze swoich myśli wszystkich intruzów świat zostaje rozkodowany,wszystkie linie gną się i prężą,aby rozprostować.Ukazuje się przestrzeń jasna,cicha,muskana wiatrem.Bram tego świata nie przekraczają myśli,emocje,wspomnienia powstałe w stanie świadomości.Tu panuje wszechogarniająca pustka,która pozwala odnaleźć samego siebie.,,Nikogo nad wami i nikogo poza wami.Spórzcie tylko!”.To sfera narodzin największych myśli,które są zarazem największymi wypadkami.Dowód na to,że coś może powstać z niczego.Cały nasz umysł tutaj się cofa….cofa..to chyba źle?..ależ skąd. Cofa się jak człowiek szykujący się do dalekiego skoku. Tu opadają wszelkie maski.,,Postawiona pod pręgierzem bytu,maska nie wytrzymuje samej siebie”.

ad1 Ludwik Liciński ad2 Alfred Simon

Niewykonana Fotografia

marzec 25, 2008

zapadam sie w ciszę otulona Tobą…

…mgła przylgnęła do naszych policzków…

muśnięcie wywołuje drżenie ziemi naszych cial…

dygotanie zielonych listków…zielonych refleksów oczu…zielonego swetra…..zielonych myśli.

http://pl.youtube.com/watch?v=q1moiym6-Nk&feature=related

Pink Floyd Wish You Were Here

AUTOMATYKA ZABIJANIA

marzec 18, 2008

Poczułam się okradziona.Okradziona z chwil szczęścia,które zazdrośnie chciałam zdławić i zdusić,bo wiedziałam,że

odbiegną.Złodziej nawet nie zauważył swego postępku-bo jakże

można ukraść coś czego nie ma.Wczoraj,przygryzając papierowy

kubek na dworcu centralnym, zatopiłam się w kanapę

kawiarnianą z poczuciem,że w końcu pozwalam szczęściu

swobodnie oddychać.Byłam taka pewna poskromienia swych

skłonności.Dziś bezwiednie,machinalnie założyłam szczęściu

foliowy worek na głowę i z uśmiechem przyglądałam ruchom

agonalnym.Wtedy spotrzegłam, że Ziemia się szybciej kręci,a ja

wolniej poruszam.Zastygłam i zaczęłam

podsłuchiwać.Siebie.Pobiegłam po nożyczki i jednym

ruchem ,,pękłam” foliowy worek.

http://pl.youtube.com/watch?v=7b3ixFMzpQc 

Myslovitz Blue Velvet