Uwaga,jedzie tramwaj!

magiczny dzień

24-godzinny zmierzch

pora kurzej ślepoty i chybionych pocałunków

nurzania się we wietrze

blask latarni przenika przez wilgotną otulinę

papierowy kubek zniewala mnie swym smakiem

w takim dniu czubki butów stają się nad wyraz interesujące

ziemia się trzęsie

podryguję głową w takt trzaskozgrzytów tramwaju

moje zęby klekoczą niczym bociani dziób

widzę cię

siadasz obok mnie mimo wielu wielosiedzeniowych luk

zboczeniec

wgniotłam niby przypadkiem obcas w twój but

licząc że sobie pójdziesz

zająłeś się obserwacją obuwia

a mnie podziwianie zaparowanej szyby pochłonęło bez reszty

przez przypadek odwróciłam wzrok i napotkałam twoje spojrzenie

zdające się pytać

dlaczego

uciekamy swymi myślami i naskórkami od siebie

http://pl.youtube.com/watch?v=CVnZV9cktVQ

 

Brak komentarzy

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz