magiczny dzień
24-godzinny zmierzch
pora kurzej ślepoty i chybionych pocałunków
nurzania się we wietrze
blask latarni przenika przez wilgotną otulinę
papierowy kubek zniewala mnie swym smakiem
w takim dniu czubki butów stają się nad wyraz interesujące
ziemia się trzęsie
podryguję głową w takt trzaskozgrzytów tramwaju
moje zęby klekoczą niczym bociani dziób
widzę cię
siadasz obok mnie mimo wielu wielosiedzeniowych luk
zboczeniec
wgniotłam niby przypadkiem obcas w twój but
licząc [...]
luty 25, 2008
Categories: wyroby wierszopodobne . Tags: buty, spojrzenie, tramwaj, zboczeniec . Autor paintbox2 . Komentarzy: No Comments
Niezdrowa satysfakcja płynie z biernego przyglądania się procesowi tworzenia się zapadliny we własnym życiu.Obserwuję to w ciszy, w śmiechu,w płaczu, z pogardą.Najczęściej jednak udaję,że nie widzę.Udawanie jest takie wygodne.Najzabawniejsze są momenty, gdy wraz ze swoją bezczynnością prześlizguję się przez czynność.Nasze problemy i wady są jak szafa w której jest burdel.Kiedy w końcu zajrzymy do środka z impetem [...]
luty 23, 2008
Categories: Światłocienie . Tags: Nicość, udawanie . Autor paintbox2 . Komentarzy: No Comments