Uwaga,jedzie tramwaj!

magiczny dzień
24-godzinny zmierzch
pora kurzej ślepoty i chybionych pocałunków
nurzania się we wietrze
blask latarni przenika przez wilgotną otulinę
papierowy kubek zniewala mnie swym smakiem
w takim dniu czubki butów stają się nad wyraz interesujące
ziemia się trzęsie
podryguję głową w takt trzaskozgrzytów tramwaju
moje zęby klekoczą niczym bociani dziób
widzę cię
siadasz obok mnie mimo wielu wielosiedzeniowych luk
zboczeniec
wgniotłam niby przypadkiem obcas w twój but
licząc [...]

PRZECIW NICOŚCI

Niezdrowa satysfakcja płynie z biernego przyglądania się procesowi tworzenia się zapadliny we własnym życiu.Obserwuję to w ciszy, w śmiechu,w płaczu, z pogardą.Najczęściej  jednak udaję,że nie widzę.Udawanie jest takie wygodne.Najzabawniejsze są momenty, gdy wraz ze swoją bezczynnością prześlizguję się przez czynność.Nasze problemy i wady są jak szafa w której jest burdel.Kiedy w końcu zajrzymy do środka z impetem [...]